Ford Kuga 2017 OPINIE | ST-Line 1.5 EcoBoost – test, cena, spalanie

Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost

Ford Kuga 2017 OPINIE | ST-Line 1.5 EcoBoost – test, cena, spalanie

Jak dowieść, czy testowany samochód jest tym, którego potrzebujesz? Można sprawdzić dane techniczne i porównać je z konkurencją. Można zrobić zdjęcie i zapytać znajomych czy dobrze razem wyglądacie. Można też zupełnie nieświadomie ukraść auto spod salonu, jak zrobiłem to ja.

Tekst: Mateusz Cieślak, foto: Michał Węgrzynek

Ford Kuga 2017 OPINIE | ST-Line 1.5 EcoBoost – test, cena, spalanie

Ford Kuga to jeden z najbardziej niedocenianych SUV-ów na rynku. Zadebiutował w 2008 roku, a od 2012 produkowana jest druga generacja, która w 2016 roku doczekała się faceliftingu. Samochód zbudowano na płycie podłogowej Focusa III i już na tym etapie powinnniście wiedzieć, czego się po nim spodziewać. Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost

Ford Kuga 2017 opinie | ST-Line 1.5 EcoBoost  – pierwsze wrażenia

Kuga po lifcie otrzymała przedni grill inspirowany Fordem Edge, a co najważniejsze – nic nie zostało zepsute. Zgrabna bryła, podwyższony prześwit, większe koła – ot SUV do tańca i do różańca. Na nasze szczęście otrzymaliśmy Kugę z pakietem stylistycznym ST-Line, który obejmuje przeprojektowane zderzaki, 18-calowe felgi a także przyciemnione szyby boczne z obramowaniem w kolorze czarnym. W tej samej barwie utrzymano relingi dachowe, a na błotnikach pojawiły się emblematy ST-Line. Niby nic wielkiego, ale z pewnością wystarczy, aby obejrzeć się za Kugą na ulicy.

Ford Kuga 2017 opinie | ST-Line 1.5 EcoBoost

Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost – wyposażenie

W standardzie otrzymujemy bezkluczykowy dostęp, podgrzewane fotele przednie, czy też komplet poduszek powietrznych. Ok, standard, idziemy dalej. Znajdujemy fotele wykończone alcantarą, skórzanym obiciem pokryto też lewarek zmiany biegów, a podsufitkę wykonano z ciemnego materiału. Zestaw uzupełniają aluminiowe nakładki na pedały, masywny podłokietnik na środku kanapy i regulacja podparcia lędźwiowego foteli pierwszego rzędu.

Wśród elektronicznych dodatków nie mogło zabraknąć automatycznej, regulowanej w dwóch strefach klimatyzacji, systemu Active Park Assist oraz zaawansowanego układu multimedialnego opartego na Windowsie. Pośrodku kokpitu znajduje się 8-calowy ekran obsługujący ulepszoną nawigację względem lat poprzednich oraz kamerę cofania połączoną z czujnikami.

No i najważniejsze: lekko usportowione zawieszenie, dzięki któremu Kuga prowadzi się jak hot hatch.


Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost – prowadzenie

Skoro już wiecie, że nowa Kuga prowadzi się dobrze, to pozwolę sobie nieco rozwinąć ten wątek. Nowe Fordy przestały nas zaskakiwać precyzyjnym układem kierowniczym i nieco twardszym zawieszeniem, dzięki któremu kierowca dokładnie wie, co dzieje się pod kołami. Kiedy natomiast wsiedliśmy do Kugi ST-Line z jeszcze bardziej usztywnionym zawieszeniem, to… zupełnie nic się nie stało. Pokonaliśmy w niej 500 km po polskich drogach bez zwymyślania amerykańskich inżynierów za zbyt sztywne nastawy zawieszenia, a nawet zdarzyło się kilka razy uśmiechnąć podczas szybszej jazdy w zakrętach. Pragnę jednak zauważyć, że nie mamy dzieci, a małą łysinę ma tylko jeden z nas.

Ford Kuga ST-Line 1.5 EcoBoost – silniki i cennik

Jeśli chcecie kupić Kugę ST-Line, to możecie wybierać spośród wszystkich dostępnych silników. Do wyboru macie benzynowe 1.5 Ecoboost (o mocach 120, 150 i 182 KM), 2.0 EcoBoost (242 KM) a także wysokoprężne 1.5 TDCi (120 KM) i 2.0 TDCi (150 i 180 KM). Jeździliśmy Ecoboostem 1.5 l 150 KM, pali 7 litrów na 100 km i ma wystarczające osiągi, chociaż z pewnością wybralibyśmy najmocniejszą wersję. Jeśli chodzi o diesele, to polecamy je raczej ze skrzynią automatyczną. Diesel z manualem w Fordzie zawsze wydawał się nieco szarpiącym rozwiązaniem. No chyba, że nie potrafimy nim jeździć.

kuga cennik

Ford Kuga 2017 opinie | ST-Line 1.5 EcoBoost

Czy warto kupić Kugę? Tak, pod warunkiem, że prowadzenie samochodu sprawia Wam przyjemność. Czy warto dopłacić do wersji Edition około 15 tysięcy złotych, żeby odjechać z salonu Kugą ST-Line? Tak, pod warunkiem, że lubicie dobrze wyglądać, a włosy strzyże Wam fryzjer, a nie mama.

Czy sam kupiłbym Kugę? Tak, to dobry wóz, a w pakiecie ST-Line wygląda świetnie. To jedno z niewielu aut, które naprawdę weszło mi w krew podczas testu. Po dwóch dniach jazdy przyszedł w końcu moment, żeby oddać Forda do salonu Ford Carrara. W trakcie przekazywania dokumentów tak się rozgadaliśmy ze sprzedawcą, że musiałem szybko uciekać na kolejne spotkanie. Wyszedłem z salonu, wsiadłem do auta i odjechałem. Dopiero po dwóch kilometrach zauważyłem, że nie oddałem kluczyka i z parkingu odjechałem nie swoim samochodem a… Fordem Kugą ST-Line.

 

ford carrara